piątek, 4 grudnia 2009

Cmentarzysko książek - uaktualnienie

Zewsząd dochodzą mnie słuchy, że popularność opisywanego w ostatnim moim poście wydarzenia przerosła wszelkie oczekiwania. Podobno do Biblioteki Uniwersyteckiej zgłosiło się tylu chętnych, że praktycznie nie było gdzie szpilki wcisnąć. Większość książek wyniesiono w kilka godzin. Doszło do tego, że kolejnych chętnych już nie wpuszczano, informując tylko, że nie ma książek.

Organizatorzy zapowiadają jeszcze jedną dostawę książek. Przy tak ogromnym zainteresowaniu zapewne również nie wystarczy ona na długo - raczej tylko na kilka pierwszych godzin. Ja niestety przed południem pracuję, więc nawet nie będe próbować ;) Ale z pewnością skorzystają studenci i osoby mające czas rano.

Tak duży odzew ze strony czytelników świadczy, że antykwariusze niepotrzebnie biją na alarm - nadal chcemy kupować książki. Być może na co dzień ich cena jest zbyt wysoka, na pewno też charakter akcji przyciągnął uwagę wielu osób, które zwykle nie odwiedzają antykwariatów.
Jedno jest pewne: warszawscy czytelnicy pokazali się od jak najlepszej strony!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz